Postanowiłem ponownie przypomniec kibiom cykl felietonów TnF. Będę tu umieszczał angdoty ze stadionu przy ul. Twardowskiego. Na początek kilka sytuacji sprzed kilku lat...
Przerwa meczu na Twardowskiego, a więc chwila oddechu dla kibiców i piłkarzy. No i jak to bywało w tamtym czasie konkurs urządzał jeden ze sponsorów. Startowały dwie drużyny 4 –osobowe z różnych sektorów obiektu im. Floriana Krygiera. Standardowo spiker prowadzący zawody pyta każdego z uczestników o imię oraz zajmowany sektor. No więc odpowiadają po kolei: Edziu z 14, Rysiu z 17, Zdzisiu z 10 – a może inaczej :P, lecz to i tak nieistotne, gdyż najważniejsze dopiero nadchodzi. W końcu naprzeciwko spikera staje ostatni członek Dram Teamu.
Spiker: A tobie jak na imię?
Kibic: (niskim basem) Lech – odpowiedział z dumą.
Gdyby żył obchodził by wczoraj swoje 102 urodziny... opuścił nas blisko 3 lata temu. Gdyby nie on nie byłoby klubu z tak piękną i bogatą historią. Florian Krygier bo o nim mowa na świat przyszedł 17 marca 1907 roku w Posługowie.
Florian Krygier (ur. 17 marca 1907 w Posługowie, zm. 31 marca 2006 w Szczecinie) – polski trener i działacz piłkarski, jeden z twórców Pogoni Szczecin.
Urodził się w Posługowie k. Janowca Wlkp., do którego jego przodkowie przybyli w 1758 roku, jako trzecie z pięciorga dzieci Katarzyny i Józefa Krygierów. Po ukończeniu miejscowej czteroklasowej szkoły podstawowej, naukę kontynuował w prywatnym gimnazjum w Trzemesznie prowadzonym przez jego wuja – Kazimierza. Naukę przerwała I wojna światowa. Po jej zakończeniu przeniósł się do gimnazjum w Gnieźnie.
W przerwie sobotniego meczu II ligi piłki nożnej pomiędzy Pogonią Szczecin,
a Czarnymi Żagań (21 marca o godzinie 18.30) organizatorzy spotkania
zaproszą na środek murawy ... fanki Dumy Pomorza. Każda z wybranek będzie
mogła sprawdzić swoje umiejętności strzelając rzut karny rezerwowemu
bramkarzowi Dumy Pomorza. Jak zostać "wybranką"? Wystarczy aby fanka
portowej jedenastki przesłała na adres rzecznik@pogonszczecin.info swoje
zdjęcie w barwach Pogoni Szczecin (z szalikiem, umalowanym policzkiem ...
itd.) - najpóźniej do piątku do godziny 14.00. Dzień przed spotkaniem z
Czarnymi Żagań (najpóźniej do godziny 16.00) organizatorzy meczu wybiorą
grupę najciekawiej prezentujących się fanek i zaproszą je do sobotniego
konkursu. Nagrody czekają ...
Przy okazji chcę przypomnieć, że od środy rusza przedsprzedaż biletów na to spotkanie. W godzinach od 9.00 do 16.00 w kasie klubu przy ulicy Karłowicza
28 można nabywać wejściówki w cenie 15 złotych na trybunę krytą oraz w
cenie 10 złotych na pozostałe sektory. Nadal do nabycia są również karnety.
Dziś w naszym serwisie znajdziecie kilka materiałów na lekcje historii :P. Przedstawiam drugą część artykułu poświęconego meczom Pogoni z Lechem. Z całą pewnością wiedza ta przyda się młodym fanom Portowców, którzy nie mogą pamiętać występów jedenastki z Twardowskiego w latach 50, 60 czy choćby 70 i 80. Dlatego właśnie postanowiłem przekopać archiwalne numery Przeglądów Sportowych. Znalazłem w nich wiele ciekawych relacji meczów, a także różnego rodzaju ciekawostek, które w najbliższym czasie powinny pojawić się na stronie.
W poprzednim wydaniu Klasyków przedstawiłem lata 1958 – 63. W tym okresie Pogoń spotkała się z Lechem zarówno w pierwszej jak i drugiej lidze. Jako kibic Portowców z dumą mogę podkreślić, że w tym czasie chłopaki nie przegrali żadnego meczu z Kolejarzami w lidze. Pogoniarze nie ponieśli porażki w 4 meczach z rzędu jakie zostały rozegrane między drużynami ze Szczecina i Poznania.
Mecz 22. kolejki II ligi Zawisza - Pogoń przełożony
Zaplanowany na 28 marca mecz 22. kolejki grupy zachodniej II ligi pomiędzy Zawiszą Bydgoszcz a Pogonią Szczecin został przesunięty. Decyzję taką podjął Polski Związek Piłki Nożnej na wniosek organizatora spotkania.
Od dłuższego czasu na obiekcie Zawiszy trwa renowacja murawy. Warunki pogodowe niekorzystne w tym regionie spowodowały, że prace zostały przesunięte w terminie.
- Ten termin wydaje mi się, trochę nieszczęśliwy - mówi Adam Wosik, rzecznik prasowy Pogoni Szczecin. - Kilka dni przed wyjazdem do Bydgoszczy czeka nas spotkanie wyjazdowe w Legnicy, a kilka dni po meczu z Zawiszą kolejny wyjazd do Jarocina. W ciągu tygodnia gramy więc trzy mecze wyjazdowe pod rząd.
Bohaterem wiosennej inauguracji - Maciej Ropiejko. Napastnik, który w sparingach nie zdobył ani jednej bramki (!), zapewnił portowcom cenne zwycięstwo, awans w tabeli i... wyższą frekwencję na trybunach w rundzie wiosennej. Na pierwszy mecz przyszło ponad pięć tysięcy kibiców - wybuch radości w 81. min zawodów pozwolił im zapomnieć o nudnej pierwszej połowie, nieporadnych akcjach obu zespołów, kiepskiej formie arbitra (nie zauważył m.in. zagrania ręką w polu karnym Kamila Nitkiewicza, tolerował grę na czas). Gdyby nie emocje z końcówki spotkania (gol i druga żółta kartka dla "Ropieja" za założenie koszulki na głowę), można by powiedzieć - nudna inauguracja!